Brian Porter-Szűcs

Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

„Za każdym politykiem, za każdym ekspertem wypowiadającym się na temat społeczeństwa powinien stać historyk trzymający transparent: ‘To bardziej skomplikowane, niż ci się wydaje!’” – pisze Brian Porter-Szűcs w konkluzji Całkiem zwyczajnego kraju. Amerykański profesor, jak każdy historyk, ma swoje jasno określone poglądy, jednak pisze z miejsca, w którym historia nie jest wykorzystywana do reprezentowania interesów jednej grupy; jego opowieść uwzględnia punkt widzenia wszystkich warstw społecznych – zarówno elit, jak tych, którzy są i byli przez te elity wykluczani, choć to głównie tym ostatnim – chłopom, robotnikom i mniejszościom etnicznym – oddaje głos.

CZYTAJ DALEJ
blog

Przemysław Wielgosz o tym, dlaczego „Całkiem zwyczajny kraj” jest tak potrzebny

1795 roku nie było narodu polskiego, który mógłby stracić niepodległość, a, co za tym idzie, w 1918 nie było żadnego jej odzyskania. Te dwie tezy, od których zaczyna się fascynująca książka Briana Portera-Szűcsa mogą zaskoczyć, a nawet oburzyć. I bardzo dobrze! Autor Całkiem zwyczajnego kraju z premedytacją uświadamia nam, że historia, którą wynosimy ze szkół […]

czytaj dalej
aktualności

Rozmowa z Brianem Porterem-Szűcsem w „Książkach. Magazynie do czytania”

„Co do Dmowskiego – powiem otwarcie to, co myślę. Miał zasługi dla Polski na arenie międzynarodowej, ale był wstrętnym człowiekiem. I to, że dziś w Warszawie w centrum miasta stoi jego pomnik, uważam za skandal. Jak w sercu polskiej stolicy może stać pomnik kogoś, kto uważał, że Żydzi nie są ludźmi w takim sensie jak […]

czytaj dalej