Andrés Barba

Świetlista republika

Gdzieś na skraju dżungli, w fikcyjnym miasteczku San Cristóbal wciąż piszczy bieda, ale powoli tworzy się już klasa średnia, koegzystująca – nie bez napięć – ze rdzenną populacją Indian, która z oporami przechodzi na stronę „cywilizacji”. W tym nowym ładzie, gdzie asfaltowe drogi przecinają połacie błota, nagle pojawia się grupa dzieci w wieku od 9 do 13 lat. Początkowo nic nie robią, po prostu są, wprowadzając niepokój samą swą innością – porozumiewają się w nieznanym języku i prowadzą życie rządzące się niepojętymi dla obywateli San Cristóbal prawami. Dzieci pozbawione opieki dorosłych są brudne, bezdomne i głodne, zdają się jednak szczęśliwe i wcale nie chcą być na łono społeczeństwa przywracane. Ich odrębność, odczuwana jako prowokacyjna, burzy kruchą równowagę zbiorowości, która dopiero co zdobyła swoje przywileje i umościła się we względnym komforcie. Zaburzona dynamika wspólnoty w konsekwencji prowadzi do tragedii.

CZYTAJ DALEJ
blog

Przemysław Wielgosz o tym, dlaczego „Całkiem zwyczajny kraj” jest tak potrzebny

1795 roku nie było narodu polskiego, który mógłby stracić niepodległość, a, co za tym idzie, w 1918 nie było żadnego jej odzyskania. Te dwie tezy, od których zaczyna się fascynująca książka Briana Portera-Szűcsa mogą zaskoczyć, a nawet oburzyć. I bardzo dobrze! Autor Całkiem zwyczajnego kraju z premedytacją uświadamia nam, że historia, którą wynosimy ze szkół […]

czytaj dalej
aktualności

„Świetlista republika” na trzecim miejscu na liście 10 najlepszych książek 2020 wg „Książki. Magazyn do czytania”

Świetlista republika Andresa Barby w przekładzie Katarzyny Okrasko znalazła się na trzecim miejscu na liście 10 najlepszych książek 2020 roku wg „Książki. Magazyn do czytania”. „’Świetlista republika’, będąca czymś więcej niż tylko jednym z najważniejszych tegorocznych odkryć literackich, to wołanie, by zwrócić godność tym, którym przez wieki ją odbierano. Dzieciom” – czytamy w uzasadnieniu Michała […]

czytaj dalej